Tym razem rejsik z nutka rywalizacji. Co prawda nie mieliśmy żadnych szans no dobrą pozycję, ale zabawa i tak była przednia.

Tym razem rejsik z nutka rywalizacji. Co prawda nie mieliśmy żadnych szans no dobrą pozycję, ale zabawa i tak była przednia.
Jest to mój pierwszy rejs pełnomorski. Wcześniej pływałem tylko po zatoce Gdańskiej. I też pierwszy raz poczułem jak to jest mieć chorobę morską. Pogoda dopisywała, było wietrznie i słonecznie lecz o tej porze noce na morzu bywają bardzo chłodne. Trasę…