Tym razem zamiast jachtem to wybrałem się w rejs promem. Pomimo niezbyt ładnej pogody wycieczka była udana.

Tym razem zamiast jachtem to wybrałem się w rejs promem. Pomimo niezbyt ładnej pogody wycieczka była udana.
Szybki wypad do Łeby na czerwcowy długi weekend. Pogoda zmienna jak kobieta, stronę Łeby ładna pogoda z silnym wiatrem, a z powrotem na zmianę słaby wiatr lub deszcz.
Najpierw miało być Visby i szkiery szwedzkie, ale wiatr to uniemożliwił. Później na cel obraliśmy Kalmar, aż w końcu wylądowaliśmy w Karlskronie i pobliskich wyspach.
No i udało się w tym roku zorganizować pierwszy rejs po morzu. Choć nie było to łatwe zadanie. Plany były bardzo ambitne, okrążyć Bornholm lub Gotlandię, miało być 8 osób. Niestety nic z tych planów nie wyszło. Ale znalazły się odważne 4…
Jest to mój pierwszy rejs pełnomorski. Wcześniej pływałem tylko po zatoce Gdańskiej. I też pierwszy raz poczułem jak to jest mieć chorobę morską. Pogoda dopisywała, było wietrznie i słonecznie lecz o tej porze noce na morzu bywają bardzo chłodne. Trasę…
Ten rok to chyba wysyp rejsów. Tym razem już z patentem i mój pierwszy rejs samemu prowadzony. Tym razem wybraliśmy się na północ Mazur. Pogoda jak na wrzesień dopisała. Było wietrznie i słonecznie.
Galeria przedstawia moją pierwszą przygodę z żeglarstwem. Od tego momentu stało się moim hobby.